Carody Irish: zawodniczka Muaythai i pielęgniarka

Carody Irish jest zawodniczką Muaythai, ale również z zawodu pielęgniarką. Na chwilę obecną musi porzucić walki na ringu, by zająć się w tej chwili ważniejszą walką z pandemią.

192

Carody Irish mieszkała w Tajlandii przez kilkanaście lat i w tym czasie doskonaliła swoje umiejętności jako zawodniczka Muaythai. Od pięciu lat uprawia Muaythai profesjonalnie i w tym czasie brała udział w 17 zawodach. Posiada tytuł mistrza WBC Amatuer oraz USMTO. Podczas pobytu w Phukecie zdobyła tytuł Patong Stadium. Teraz, powróciwszy do swojego kraju pochodzenia – Stanów Zjednoczonych – kontynuuje swoją pracę jako pielęgniarka. Pielęgniarką jest już od 11 lat. Teraz staje przed szczególnymi wyzwaniami, innymi niż na ringu, ale niewątpliwie poważniejszymi.

W San Francisco, Kalifornia, miejscu obecnego zamieszkania i pracy Carody, obecnie jest 568 potwierdzonych przypadków COVID-19 i 8 przypadków zgonów (na dzień 6.04.2020r.). Kwarantanna, nałożona na miasto, rozpoczęła się 16 Marca i ma zakończyć się zgodnie z planem 3 Maja.
Jak mówi Carody: „dalej doświadczamy wiele przypadków choroby związanej z pandemią. Większość przypadków mi znanych ma łagodny przebieg, ale sytuacja może się zmienić. Powiedziałabym, że większość zespołu medycznego, z którym pracuje, uważa tą sytuację jako krytyczną.”

-Widziałam bardzo chorych pacjentów, ale przede wszystkim, byłam świadkiem dezinformacji na bardzo dużą skalę.– Carody przyznaje. – To nie jest wina zespołu medycznego, na którym polegają pacjenci, lecz raczej własna ignorancja pacjentów i brak myślenia o bezpieczeństwie innych.
Carody uważa, że wiele osób postępuje zgodnie z tym co słyszy i nie będąc przygotowanym do właściwej selekcji informacji, nie jest w stanie właściwie oddzielić prawdziwych informacji od fałszywych.  –Prowadzi to do ignorancji i nieodpowiedzialnego zachowania w społeczeństwie. Dzieje się tak wszędzie, również w naszym kraju.

U wielu ludzi dochodzi do kumulacji stresu i strachu z powodu nagłej zmiany trybu życia – Są to zrozumiałe emocje. – mówi Carody. –Poczucie stresu i strachu obniża aktywność systemu odpornościowego, prowadzi do korzystania z używek, jak i do wzrostu nastrojów nietolerancji.
W Stanach oraz niektórych innych krajach widoczny jest wzrost liczby przypadków rasizmu i ksenofobii w stosunku do Azjatów. W czasie ostatnich dwóch tygodni, w samych Stanach było już ponad 1000 aktów agresji w stosunku do Amerykanów pochodzenia azjatyckiego. Niektóre takie przypadki zostały udokumentowane, np. głośne domaganie się w stosunku do azjatyckiego mężczyzny o przesunięcie się dalej w tramwaju, zasztyletowanie trzech amerykanów chińskiego pochodzenia w Teksasie, czy atak względem Azjaty, zbierającego puszki aluminiowe. Evan Look, inny zawodnik Muaythai z San Francisco, mówi że jako Amerykanin pochodzenia chińskiego również stał się celem wielu rasistowskich żartów.

Praca w szpitalu jest niezwykle stresująca w tym czasie i Carody trudno jest patrzeć na znój jej współpracowników i przyjaciół. –To jest grupa fantastycznych ludzi – mówi. – Chcę im pokazać swoje wsparcie poprzez bycie kimś, na kim mogą polegać w czasie słabości, by mogli mieć z kim pogadać. Żadnych uścisków na razie! – Dodaje ze śmiechem. – Również martwię się o społeczeństwo San Francisco. W San Francisco zamieszkałam po powrocie z Tajlandii rok temu. Jest niesamowitym miejscem pełnym niezwykłych ludzi. Chcę im pomóc powrócić do życia codziennego tak szybko, jak to jest możliwe.

W sytuacji, która wydaje się ponura, szczególnie dla tych, których bliscy zachorowali, Carody widzi pewne pozytywne strony. –Ziemia odżywa – Carody mówi. – Ludzie dowiadują się nowych rzeczy o sobie i rodzinie. Mają możliwość uspokojenia się. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy sytuacja się poprawi i wszyscy będziemy w stanie pozytywniej spojrzeć na życie.

Na zakończenie, Carody sugeruje, by każdy zadbał o siebie: aby się dobrze odżywiał, wypoczywał, ćwiczył i znalazł wewnętrzny spokój. Carody nawołuje: „Wspierajcie się wzajemnie. I myjcie ręce!”

Źródło: muay-ying.com